Na początek zdjątka mojego Fikandra i Mikusia moich rodziców.
Następnie ozdoby świąteczne moje i choinka u moich rodziców.
A zakończę bombkami które podarowałam moim rodzicom. Rakową bombkę dostał tato( zgadnijcie dlaczego?)
Ostatnio wydziergałam sobie taką chustę. Pracowałam nad nią cały miesiąc, po jednym ,dwa , trzy rzędy dziennie, ale było warto. Lubię szydeł...
Piękne choinki i dekoracje.A kociaki widać szczęśliwe.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNie mogę oderwać oczu od futer... Cudne łasiczki :) Bardzo podobają mi się własnoręcznie ozdabiane bombki, wyjątkowe i z przesłaniem....Czyżby tato był wrażliwym rakiem?
OdpowiedzUsuń