O mnie

Moje zdjęcie
jestem pielęgniarką, mam dwie córki, jednego zięcia, jednego kota i tego samego od 28 lat męża i co najważniejsze od kilku miesięcy nam wnusia. Lubię siebie i jestem szczęśliwa. Moje fascynacje to dom, rodzina, dekoupage, haft, kuchnia, książka, film, historia, średniowiecze, Rzym, Praga, Kraków, starówka w Warszawie,

UWAGA

Bardzo serdecznie witam odwiedzających w moim domowym ognisku i cieszę że odwiedziłaś mój blog.
Mam nadzieje że Cię zainteresował i jeszcze kiedyś tu zajrzysz. Przypominam jednak o prawach autorskich dotyczących moich zdjęć i wpisów.
Pozdrawiam

wtorek, 23 sierpnia 2016

Podkładki pod kubki i Fikanty

Senne pozy Fikandra





 Dla mojej długoletniej koleżanki ( jeszcze ich nie dostała i nie widziała) zrobiłam podkładki pod kubki. Są w pastelowych kolorkach i mają spękania.





 Przypominają mi smakowite lody ( pistacjowe, malinowe, waniliowe a gdzie nie gdzie trochę morelki)więc zgłaszam je na wyzwanie do Danusi

Lubię te pastelowe kolorki i w ubraniu i w wystroju wnętrza.






czwartek, 21 lipca 2016

Wspomnienie tegorocznego urlopu cz III Śnieżka i nowe hobby

W czasie urlopu natrafiliśmy na hutę szkła Julia w Piechowicach i okazało się że jest tam możliwość skorzystania z krótkich warsztatów grawerowania i malowania na szkle. Ja poszłam na warsztaty grawerskie i pierwsze próby poczyniłam na wisiorku i szklance.

Grawerowanie tak mi się spodobało że po powrocie do domu ozdobiłam mały świecznik i nie zamierzam na tym przestać......:))))


Śmiejemy się z mężem że z powodu mojego zdrowia podzieliliśmy wejście na Śnieżkę na dwa etapy
Pierwszego dnia wjechaliśmy wyciągiem krzesełkowym (koszmar) na Kopę i stamtąd weszliśmy na wierzchołek pieszo zahaczając po drodze o Dom Śląski. Powrót tą samą drogą i tym samym koszmarnym wyciągiem.  



Następnego dnia poszliśmy cudną drogą ( w pewnym momencie można zejść z drogi Jubileuszowej na taką leśną i kamienistą z pięknymi widokami)do Samotni. Do Karpacza natomiast schodziliśmy cały czas takim leśnym kamienistym traktem. Było cudnie , a ja wolę jednak chodzić po kamieniach niż jeździć wyciągiem krzesełkowym.





 Na koniec przedstawiam Wam Ducha Gór pilnującego zejście do zapory na Łomnicy


Pozdrawiam serdecznie








czwartek, 14 lipca 2016

Wspomnienia tegorocznego urlopu cz 2 ruinki i odzyskane życie

Jak pisałam wcześniej lubię Dolny Śląsk za jego zabytki, na początek przedstawię trwałe ruiny. 
     
1. Zamek Wleń ciekawe ale bardzo zaniedbane ruiny ukryte za pałacem Lenno   

 



2. Zamek Bolczów




Możemy tu zauważyć bardzo ciekawe połączenie murów zamku ze skałą na której stoi. 

3. Zamek Świny









Z przepięknym kościółkiem przed murami zamku ( o wejście do kościoła trzeba poprosić klucznika zamku)



 4. I jeden z moich ukochanych zamków w Bolkowie, z bardzo charakterystyczną szpiczastą wieżą i piękną pietą w kapliczce u podnóża zamku.





5. A na koniec czarna perełka czyli zamek Grodziec




Trzy pierwsze zamki to ruiny bez żadnej infrastruktury turystycznej, ale wszystkie warte zobaczenia i chwili zadymy nad upływającym czasem.

Na Dolnym Śląsku oprócz ruin znajdziemy też dobrze prosperujące pałace i zamki. 

1. Pałac Lenno
Trafiliśmy tam przypadkiem poszukując zamku Wleń. Kompleks pałacowy jest w trakcie renowacji, ale polecamy pałacową kawiarnię z przemiła Panią obsługującą i pyszną szarlotką.


2. Niedawno odbudowany pałac w Karpnikach



3. Folwark w Łomnicy
Można tu kupić wspaniałe przetwory i wyroby lniarskie






4. Kompleks hotelowy w Wojanowie


 Będąc na Dolnym Śląsku nie można pominąć sankruarium w Krzeszowie



W następnym poście relacja z górskich wędrówek.