O mnie

Moje zdjęcie
jestem pielęgniarką, mam dwie córki, jednego zięcia, jednego kota i tego samego od 28 lat męża i co najważniejsze od kilku miesięcy nam wnusia. Lubię siebie i jestem szczęśliwa. Moje fascynacje to dom, rodzina, dekoupage, haft, kuchnia, książka, film, historia, średniowiecze, Rzym, Praga, Kraków, starówka w Warszawie,

UWAGA

Bardzo serdecznie witam odwiedzających w moim domowym ognisku i cieszę że odwiedziłaś mój blog.
Mam nadzieje że Cię zainteresował i jeszcze kiedyś tu zajrzysz. Przypominam jednak o prawach autorskich dotyczących moich zdjęć i wpisów.
Pozdrawiam

niedziela, 25 września 2016

Kawowo cętkowa świeca

Danusia znowu wymyśla ciekawe zadania dla Artystek Kolorystek. Tym razem na warsztat poszły cętki. A ponieważ ich nie lubię więc i krucho było z pomysłem i z materiałem do wykonania zadania.
Ale czego się nie robi dla Danusi...:)))) Pomyślałam pogłówkowałam i poszperałam i......powstała taka świeca.  Na obrazku i żyrafa i lampart cętki posiadają. A że mnie Afryka kojarzy się z kawą to przyozdobiłam świecę pachnącymi cętkami kawowych ziarenek







Pozdrawiam serdecznie

piątek, 16 września 2016

Szkatułka dla koleżanki

Mam w pracy koleżankę z którą znamy się wiele wiele lat. Ostatnio Ewa przeprowadziła się do nowego domu i zaprosiła nas na "parapetówę". Ponieważ wiem że lubi Ona moje "wytworki" postanowiłam do ogólnego prezentu dodać jeszcze skrzyneczkę na skarby. Mam nadzieję że Ewka będzie zadowolona





wtorek, 30 sierpnia 2016

Wianek

Kilka dni temu dostałam bukiet z róż i fioletowych suszków, pięknie wyglądały na stole. Ale niestety czas robi swoje i róże powiędły. Już miałam wyrzucić bukiet do kosza , gdy mój wzrok padł na biały wianek kupiony miesiąc temu i rzucony na półkę. trochę pogłówkowałam i............. to ni wyszło.


Mnie się podoba , a Wam?
Pozdrawiam serdecznie

sobota, 27 sierpnia 2016

Polskie sanktuaria

Razem z mężem zrobiliśmy sobie samochodową pielgrzymkę .
Odwiedziliśmy więc sanktuaria w Świętej Annie, Gidlach, Leśniowie i na Jasnej Górze w Częstochowie. Wszystkie są przepiękne, w jednych panuje gwar, odwiedza je masa ludzi, inne pogrążone w ciszy i skupieniu, otoczone przyrodą. Wszędzie zaś można znaleść kącik do rozmowy z Bogiem.    
Przy sanktuarium Leśniowski można obejrzeć zbiór minerałów i skamieniałości, na Jasnej Górze  w  prezentowane są  wota i zasoby skarbca.  
Po drodze trafiliśmy do zamku w Olsztynie, rewelacja. To kolejne ruiny na mojej liście ulubionych zamków ( można podjechać samochodem bardzo blisko, piękny widok i samego zamku i z niego). Nie przypuszczałam że zamek mógł być taki duży. 
To był piękny dzień i świetne zakończenie tegorocznego lata   
Gidle                          


Święta Anna



Leśniów



Częstochowa







 Olsztyn









wtorek, 23 sierpnia 2016

Podkładki pod kubki i Fikanty

Senne pozy Fikandra





 Dla mojej długoletniej koleżanki ( jeszcze ich nie dostała i nie widziała) zrobiłam podkładki pod kubki. Są w pastelowych kolorkach i mają spękania.





 Przypominają mi smakowite lody ( pistacjowe, malinowe, waniliowe a gdzie nie gdzie trochę morelki)więc zgłaszam je na wyzwanie do Danusi

Lubię te pastelowe kolorki i w ubraniu i w wystroju wnętrza.






czwartek, 21 lipca 2016

Wspomnienie tegorocznego urlopu cz III Śnieżka i nowe hobby

W czasie urlopu natrafiliśmy na hutę szkła Julia w Piechowicach i okazało się że jest tam możliwość skorzystania z krótkich warsztatów grawerowania i malowania na szkle. Ja poszłam na warsztaty grawerskie i pierwsze próby poczyniłam na wisiorku i szklance.

Grawerowanie tak mi się spodobało że po powrocie do domu ozdobiłam mały świecznik i nie zamierzam na tym przestać......:))))


Śmiejemy się z mężem że z powodu mojego zdrowia podzieliliśmy wejście na Śnieżkę na dwa etapy
Pierwszego dnia wjechaliśmy wyciągiem krzesełkowym (koszmar) na Kopę i stamtąd weszliśmy na wierzchołek pieszo zahaczając po drodze o Dom Śląski. Powrót tą samą drogą i tym samym koszmarnym wyciągiem.  



Następnego dnia poszliśmy cudną drogą ( w pewnym momencie można zejść z drogi Jubileuszowej na taką leśną i kamienistą z pięknymi widokami)do Samotni. Do Karpacza natomiast schodziliśmy cały czas takim leśnym kamienistym traktem. Było cudnie , a ja wolę jednak chodzić po kamieniach niż jeździć wyciągiem krzesełkowym.





 Na koniec przedstawiam Wam Ducha Gór pilnującego zejście do zapory na Łomnicy


Pozdrawiam serdecznie