niedziela, 18 grudnia 2011

Świąteczne czekanie

Znowu dawno nie pisałam, ale czas przedświąteczny jest czasem szalonym … prezenty ( co roku obiecuję sobie że zacznę je gromadzić w październiku i znowu zostawiam na ostatni moment), sprzątanie, zakupy ,no i zwykłe codzienne obowiązki, ale co ja Wam będą o tym mówić same przecież to wiecie.
Pokażę Wam jednak że nie próżnuję decoupażowo













A dziś upiekłam pierniczki z ciasta dojrzewającego, przepis zapożyczyłam o Aganiok ( dziękuje)
Kombinowałam różne kształty i upiekłam też pierniczki witrażowe ( w wybranym surowym pierniczku robimy kółko , wsypujemy w nie pokruszone landrynki i pieczemy - uwaga po wyjęciu z pieca landrynki są płynne i bardzo,bardzo gorące, trzeba poczekać aż wystygną i dopiero zdejmować z blachy)


Pozdrawiam

1 komentarz:

  1. Napracowałaś się, Kochana! ja ajk zwykle zachwycam sie najbardziej ikoną!
    Pierniczki mniam!

    OdpowiedzUsuń

BOŻE NARODZENIE

Uwaga, uwaga Do świąt Bożego Narodzenia zostało tylko lub aż 100 dni Babeczki pozytywnie zakręcone bierzemy się do roboty. Tak było rok...