Sezon Bożonarodzeniowy rozpoczęty.
Zrobiłam już co prawda 2 bombki, ale jeszcze muszę je dopieścić, więc jeszcze ich nie pokaże.
Dziś zrobiłam (na próbę ) Mikołaja. Nie jest typowy, gdyż płaszcz i czapkę zrobiłam z zielonej krepiny.
A oto i On
Mam zamiar zrobić jeszcze kilku Mikołajów i parę aniołów. Zobaczymy czy mi się uda.
Moja Gośka bardzo się śmiała że jeszcze nie było 1. XI. a u mnie już Mikołaje i bombki.
Pozdrawiam
Zielony Mikołaj też jest śliczny teraz czekam na aniołki.
OdpowiedzUsuńCzas leci tak szybko, że można już myśleć o świętach :)
Pozdrawiam cieplutko.
Ale ranny staszek z Ciebie, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAldi chyba wiesz, że kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje... :))
UsuńA zdarza mi się wstać i wcześniej :)
Pozdrowionka.
A kto powiedział ,że mikołaj musi być czerwony,wersja zieona jest bardzo optymistycznaCzekam na kolejne.Pozdrowionka kochana:)
OdpowiedzUsuńale fajny!!
OdpowiedzUsuńDziękuję podnioslyscie mnie na duchu, bo mój M skrytykował moja pracę
OdpowiedzUsuń