niedziela, 2 lipca 2017

Finiek





Ostatnio mieliśmy w domu remont i wywiezliśmy Fikandera do mojej mamy.
Kocisko wróciło kilka dni temu i bardzo przeżywa zmiany.  Stracił głos i zdarzyło mu się nawet zabrudzić mój fotel (pierwszy raz od chwili gdy jest z nami). Mam nadzieje że wkrótce je zaakceptuje.
Pozdrawiam

5 komentarzy:

Metamorfoza poduszki

Moja babcia zawsze miała zajęte ręce.  A to coś gotowała, haftowała,robiła na drutach i szydełkowała. Zostawiłam mi spor...