niedziela, 10 lutego 2013

Ostatkowa sobota

Jak za powiedziałam na ostatkową sobotę upiekłam pączki. Wyszły rewelacyjnie. Uwielbiam pączki w/g przepisu mojej babci Marysi:
1 kg mąki
paczka drożdży
25 dag masła
25 dag cukru
zapach
5 całych jajek
5 żółtek
szklanka mleka
kieliszek spirytusu
Z powyższych składników zagniatamy ciasto drożdżowe pozwalamy mu wyrosnąć dwukrotnie, lepimy kulki , napełniamy je konfiturą i smażymy na głębokim smalcu. SMACZNEGO

A z pozostałych białek zrobiłam coś na kształt makaroników, ale zamiast migdałów użyłam mielonych orzechów:
ubita na sztywno piana z 5 białek
25 dag cukru pudru
25 dag mielonych orzechów
Mieszamy, na blaszce układamy kopce masy i pieczemy ok 13-15 minut w piekarniku nagrzanym do160 stopni.
Ciasteczka zniknęły z talerza w wyjątkowo szybkim tempie.

3 komentarze:

  1. Wow tyle pączków , mniam mniam :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmmm..pysznie tu u Ciebie! :) Pączki domowej roboty zawsze są smaczne!!! Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne!
    Obserwuję i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń

Metamorfoza poduszki

Moja babcia zawsze miała zajęte ręce.  A to coś gotowała, haftowała,robiła na drutach i szydełkowała. Zostawiłam mi spor...