niedziela, 14 czerwca 2015

Niedziela na balkonie

Wszyscy chwalą się swoimi ogródkami, ja nie mam ogrodu, więc zrobiłam sobie maleńki kącik ogrodowy na balkonie. W górnej doniczce jest groszek pachnący, a w dolnej werbena i jeszcze jakiś kwiatek ,którego nazwa uleciała mi z głowy. Być może jeszcze coś dokupię. Zdjęcia przedstawiają widok ogrodowego kącika w dzień i wieczorem. Ostatnie zdjęcia to widok z balkonu nocnej Warszawy i mój podwieczorek (ciasto imbirowe z rabarbarem i kruszonką w/g Kwestii smaku)               






A ponieważ jest już późno życzę Wam moje drogie Obserwatorki przyjemnych snów i dużo sił na pokonanie wszystkich trudności nadchodzącego tygodnia. ( ja przed sobą mam jeszcze 5 dni pracy i urlop - co prawda remontowy ale jednak urlop).

11 komentarzy:

  1. jak się nie ma co lubi to się lubi co się ma :)
    pozdrawiam cieplutko i również zyczę spokojnego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No mieszkajać pod chmurami trudno mieć ogródek z prawdziwego zdarzenia. Ale widoczek z balkonu masz fajny. Dobrze że choc ten balkon jest zawsze jakąs zielenikę można na nim posadzić.
    Tobie również spokojnego tygodnia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjny kącik i piękny widok :) pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ekstra urządzony balkon, zawsze to jakaś namiastka "niemania" ogrodu. W takim otoczeniu, ciasto i herbatka smakują nad podziw dobrze.
    Miłego tygodnia.)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie mam ogrodu,więc Cię rozumiem:)też z mojego niewielkiego balkonu zrobiłam sobie mini ogródek i cieszę się nim jak mało kto,a obserwując bloki dookoła widzę,że mało ludzi korzysta z balkonów,raczej są one graciarniami albo suszarniami:)dlatego tym większe brawa dla Ciebie,że Ci się chciało:))a ten kwiatek o którym piszesz to chyba lobelia chociaż słabo ją widać:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Też nie mam ogródka - mam balkon, a na nim kwiaty, parasol, leżaczek,
    a na leżaczku mam kotę, która uwielbia tam leżeć.
    Miłego dnia Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Mieszkałam przez jakiś czas w mieście. Nie mogłam przywyknąć do bloku. A ponieważ mam lęk wysokości to z balkonu nie wiele korzystałam. :-))) Fajnie, że Ty nie masz takich problemów i możesz w swoim kąciku podziwiać widoki z góry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kajko, lęk przestrzeni to ja mam taki że nawet jak mój kot wychodzi na balkon to robi mi się słabo, na szczęści balkon jest częściowo zabudowany, więc jakoś daję radę. ( i nie wyglądam przez okna i balkon)

      Usuń
  8. :) Prześlicznie :) jejku wszystkie moje blogowe znajome, mają jak Ty taki smak artystyczny, ja w swoim domu mam bałagan, nie umiem tak świetnie jak Wy dobrać tych dodatków. podziwiam :3

    OdpowiedzUsuń

Metamorfoza poduszki

Moja babcia zawsze miała zajęte ręce.  A to coś gotowała, haftowała,robiła na drutach i szydełkowała. Zostawiłam mi spor...