O mnie

Moje zdjęcie
jestem pielęgniarką, mam dwie córki, jednego zięcia, jednego kota i tego samego od 28 lat męża i co najważniejsze od kilku miesięcy nam wnusia. Lubię siebie i jestem szczęśliwa. Moje fascynacje to dom, rodzina, dekoupage, haft, kuchnia, książka, film, historia, średniowiecze, Rzym, Praga, Kraków, starówka w Warszawie,

UWAGA

Bardzo serdecznie witam odwiedzających w moim domowym ognisku i cieszę że odwiedziłaś mój blog.
Mam nadzieje że Cię zainteresował i jeszcze kiedyś tu zajrzysz. Przypominam jednak o prawach autorskich dotyczących moich zdjęć i wpisów.
Pozdrawiam

niedziela, 31 maja 2015

Konwaliowy kiciuś

Ostatnim rzutem na taśmę udało mi się zrobić pracę na wyzwanie do Danusi z Moich cudów, cudeniek i do Agatki z Kreatywnego bazarku



Danusia jak co miesiąc prosi o kilka słów na temat miesięcznego koloru. Więc odpowiadam że lubię ubrania w kolorze ecri, ale raczej jako dodatek do bardziej soczystych kolorów. I ...........i właściwie nic więcej nie mogę powiedzieć o tym kolorze. 
A zabawę kolorkową bardzo lubię. Dzięki niej poznałam dużo fajnych i wartościowych osób , podpatrzyłam techniki i staram się udoskonalać moje prace
Minusem jest ( ale to tylko w przypadku takiego szałaputy jak ja) ograniczający mnie czas, zdarzyło mi się robić coś w ostatniej chwili na łapu capu, żeby tylko pokazać że zrobiłam.
I jeszcze komentarze.... ja niestety jestem bardzo oszczędna w słowach pisanych ( nawet maturę z polaka napisałam na 3 strony:))) ,ale wyczerpująco ujęłam temat) i nie potrafię się rozpisywać, piszę po prostu krótko jedno , dwa słowa.......... i takę mnie musicie zaakceptować.
Ale dość gadania....
TADAM,TADAM....
oto moja praca

Mam nadzieję że Koleżanki Organizatorki zaakceptują. 
Przepraszam też że w tym miesiącu zawaliłam komentowanie ( do 24 mam czas może nadrobię) i nie dałam rady zrobić transferu na naukę decoupagu, ale sobotnio niedzielny kurs i praca w tygodniu to trochę nadto. Postaram się nadrobić w czerwcu




niedziela, 17 maja 2015

Finiek

Daję znać że żyję.
Wpadłam na pomysł pójścia na kurs o opiece pielęgniarskiej dla ludzi starszych, a ponieważ kurs zorganizowano w bardzo krótkim czasie i nie mogłam dopasować grafiku, więc albo jestem w pracy albo na kursie. Nie mam czasu dla siebie nie mówiąc już o pracach decu, a mam kilka rozpoczętych.
Jednak nie wszyscy w moim domu poruszają się biegiem. Tak wygląda praca Fikantego
Pozdrawiam

niedziela, 3 maja 2015

Powsińskie magnolie

 Tegoroczna majówka niezbyt nam się udała.
W piątek mój M pracował a ja leżałam z koszmarną migreną.
W sobotę M obudził się przeziębiony i siedział w domu , ja tylko na godzinkę odwiedziłam tutejszy park.
Za to w niedzielę po obiadku wybraliśmy się do Powsina podziwiać magnolie. Ułamek piękna zobaczycie na zdjęciach.

 
 




A jutro kolejny dzień, który rozpoczyna bardzo pracowity tydzień.
Pozdrawiam serdecznie