O mnie

Moje zdjęcie
jestem pielęgniarką, mam dwie córki, jednego zięcia, jednego kota i tego samego od 28 lat męża i co najważniejsze od kilku miesięcy nam wnusia. Lubię siebie i jestem szczęśliwa. Moje fascynacje to dom, rodzina, dekoupage, haft, kuchnia, książka, film, historia, średniowiecze, Rzym, Praga, Kraków, starówka w Warszawie,

UWAGA

Bardzo serdecznie witam odwiedzających w moim domowym ognisku i cieszę że odwiedziłaś mój blog.
Mam nadzieje że Cię zainteresował i jeszcze kiedyś tu zajrzysz. Przypominam jednak o prawach autorskich dotyczących moich zdjęć i wpisów.
Pozdrawiam

piątek, 10 sierpnia 2012

Przymusowy marazm

Jeszcze ok 2 tygodni muszę nosić gipsior na mojej wychudzonej nodze. Straszne. Nie mogę nic robić bo  nie mogę sama nic przenieść, a i wena poszybowała gdzieś w przestworza. Nuda. Moje bycie ogranicza się do czytania i śledzenia seriali i programów "edukacyjnych". Odliczam chwile do czasu gdy odrzucę kule i pewnie stanę na obu nogach, a wtedy ....dom będzie błyszczeć. Ale kiedy to będzie????? Mam nadzieję że czas będzie płynął szybko.
Nudzę się bo zapomniały też o mnie przyjaciółki, co prawda nie wszystkie , ale.....trochę przykro.
Szlachetne zdrowie............Kochanowski miał rację choroba ( jakakolwiek) jest strasznie upierdliwa i nie ma jak zdrowy duch w zdrowym ciele :)))))
Zanudziłam Was moi drodzy, ale może z tym postem wróci Wena i choroba szybciej odejdzie
Pozdrawiam i życzę udanego zakończenia wakacji.